Badanie na nosicielstwo wymaga zwykle trzech próbek kału pobranych w kolejnych dniach. Brzmi prosto, dopóki nie stanie się przed lodówką z pytaniem, czy wczorajsza próbka jeszcze się nadaje i czy pojemnik z apteki będzie dobry. Ten poradnik odpowiada na te pytania po kolei.
Jedno zastrzeżenie od razu, bo oszczędza najwięcej nerwów: zasady różnią się między laboratoriami, a różnice bywają twarde — jedna placówka przyjmie zwykły pojemnik, druga wyłącznie wymazówkę z podłożem transportowym. Zadzwoń albo zapytaj przy odbiorze zestawu. Poniżej opisujemy to, co powtarza się w wymaganiach warszawskich i poznańskich placówek, ale ostatnie słowo należy do laboratorium, które wystawi wynik.
Trzy próbki to wymóg laboratorium, nie przepis
Warto to wiedzieć, bo w sieci krąży odwrotna wersja. Rozporządzenie Ministra Zdrowia, które określało zakres badań do celów sanitarno-epidemiologicznych, straciło moc 2 stycznia 2012 r., a nowego nigdy nie wydano — delegacja ustawowa pozostała niewykonana. Nie ma więc dziś przepisu, który nakazywałby trzy próbki.
Wymóg pochodzi od laboratoriów i stacji sanitarno-epidemiologicznych, i jest powszechny właśnie dlatego, że pałeczki Salmonella wydalane są okresowo: pojedynczy posiew łatwo wypada ujemnie u osoby, która nosicielem jest. Trzy próbki z kolejnych dni zwiększają szansę wykrycia. Skoro wynik wystawia laboratorium, obowiązują jego zasady — i tyle.
Czego potrzebujesz — pojemnik czy wymazówka?
Są dwa rodzaje zestawów i to jest najczęstsza przyczyna odesłania z niczym:
- Pojemnik na kał — plastikowy, jałowy, z łopatką w zakrętce. Kupisz go w każdej aptece za kilka złotych.
- Wymazówka z podłożem transportowym — patyczek w probówce z żelem, który utrzymuje bakterie przy życiu w drodze do laboratorium. Wydają je punkty pobrań i apteki.
Część placówek przyjmuje wyłącznie wymazówki i odrzuca zwykłe pojemniki — tak działa na przykład laboratorium WSSE w Poznaniu. Inne wydają komplet probówek tylko u siebie, więc po zestaw trzeba przyjechać osobnym kursem, zanim zaczniesz cokolwiek pobierać. Zapytaj o to przy odbiorze zestawu, nie przy oddawaniu materiału.
Ile kału trzeba do badania?
Znacznie mniej, niż podpowiada intuicja. Standardowa instrukcja to porcja wielkości orzecha laskowego, czyli mniej więcej jedna trzecia objętości pojemnika. Przy wymazówce wystarczy pobrać materiał patyczkiem i włożyć go z powrotem do probówki z podłożem.
Nadmiar nie pomaga — bywa wręcz problemem, bo pojemnik przepełniony nie domyka się szczelnie i laboratorium ma prawo takiej próbki nie przyjąć.
Jak pobrać próbkę krok po kroku
1. Oddaj mocz przed pobraniem. Mocz w próbce to najczęstsza przyczyna dyskwalifikacji materiału. 2. Podłóż czysty papier albo suche naczynie — nigdy nie pobieraj materiału prosto z muszli. Woda z muszli zanieczyszcza próbkę i unieważnia wynik. 3. Pobierz porcję łopatką z zakrętki, wybierając fragmenty z widoczną śluzem lub zmienioną konsystencją, jeśli takie są. 4. Zakręć szczelnie i opisz próbkę: imię, nazwisko, data i godzina pobrania. Nieopisany pojemnik to drugi najczęstszy powód odrzucenia. 5. Umyj ręce i schowaj próbkę zgodnie z zasadami przechowywania (niżej).
Czy można oddać trzy próbki z jednego dnia?
Nie, jeśli laboratorium wymaga próbek z kolejnych dni — a tak brzmi standardowe wymaganie. Sens badania polega właśnie na rozłożeniu go w czasie: bakterie wydalane są nieregularnie, więc trzy porcje z tego samego wypróżnienia dają w praktyce jeden wynik, tylko trzy razy policzony.
Co innego dostarczenie trzech próbek naraz. To bywa dopuszczalne i wiele placówek tak właśnie pracuje — pobierasz materiał przez trzy kolejne dni, przechowujesz zgodnie z instrukcją i przywozisz komplet jednego dnia. W Warszawie robi tak Synevo. Zapytaj w swoim laboratorium, bo to pytanie oszczędza dwa dodatkowe kursy.
Czy można oddać wczorajszy kał do badania?
Zasada, którą podają laboratoria, brzmi: im szybciej, tym lepiej. Próbka pobrana wieczorem i przechowana w lodówce zwykle nadaje się do dostarczenia następnego ranka — ale materiał starszy traci wartość diagnostyczną, bo bakterie chorobotwórcze giną albo zostają zagłuszone przez florę jelitową.
Wymazówka z podłożem transportowym znosi ten problem znacznie lepiej niż zwykły pojemnik, właśnie po to podłoże istnieje. Dopuszczalny czas od pobrania do dostarczenia to pytanie, które warto zadać wprost — obok pytania o rodzaj zestawu to druga rzecz, która najczęściej ratuje przed powtórką.
Jak przechować kał do badania?
W lodówce, w temperaturze około 2–8 °C, w szczelnie zamkniętym pojemniku, oddzielnie od żywności — najlepiej w dodatkowej torebce strunowej. Nie zamrażaj: mróz niszczy bakterie, które badanie ma wykryć. Nie zostawiaj też próbki w cieple ani w samochodzie na słońcu.
Przy wymazówce z podłożem transportowym sprawdź instrukcję producenta na opakowaniu — część zestawów przechowuje się w temperaturze pokojowej i chłodzenie jest wtedy zbędne.
Badanie na nosicielstwo a badanie kału na pasożyty — to nie to samo
Te dwa badania mylą się notorycznie, a zamówienie niewłaściwego oznacza stracony tydzień.
- Badanie na nosicielstwo (do celów sanitarno-epidemiologicznych) to posiew w kierunku pałeczek Salmonella i Shigella. Laboratorium hoduje bakterie z próbki, dlatego wynik trwa od kilku dni do dwóch tygodni. Tego badania wymaga orzeczenie sanitarno-epidemiologiczne.
- Badanie kału na pasożyty to ocena mikroskopowa w kierunku jaj i cyst pasożytów. Też wykonuje się je zwykle z trzech próbek, ale szuka czegoś zupełnie innego i nie zastąpi posiewu.
Zamawiając badanie, mów wprost: „posiew w kierunku Salmonella i Shigella, badanie do celów sanitarno-epidemiologicznych”. Nazwa „badanie sanepidowskie” w części laboratoriów też wystarczy.
Najczęstsze błędy, przez które trzeba powtarzać badanie
- zły rodzaj zestawu — pojemnik tam, gdzie wymagana jest wymazówka z podłożem,
- przyjazd w dniu, w którym placówka nie przyjmuje materiału (w części laboratoriów to tylko poniedziałek–środa),
- brak opłaty wniesionej przed dostarczeniem próbek, jeśli tego wymaga stacja sanitarno-epidemiologiczna,
- nieopisany pojemnik albo brak daty i godziny pobrania,
- zanieczyszczenie moczem lub wodą z muszli,
- przechowywanie w zamrażarce zamiast w lodówce,
- trzy porcje z jednego wypróżnienia zamiast z trzech kolejnych dni.
Gdzie oddać próbki
Adresy, ceny i — najważniejsze — godziny przyjmowania materiału zebraliśmy w dwóch katalogach:
- Badanie kału na nosicielstwo w Warszawie — z informacją o bezpłatnym badaniu dla uczniów, studentów i doktorantów,
- Badanie kału na nosicielstwo w Poznaniu — z ostrzeżeniem o piątkach i o zestawach, których tamtejsze laboratorium nie przyjmuje.
Gdy masz już wynik, orzeczenie lekarskie do celów sanitarno-epidemiologicznych wystawimy podczas wizyty: Książeczka sanepidowska — cała procedura. Samego badania na nosicielstwo nie wykonujemy.