Salmonella i Shigella to dwie grupy pałeczek jelitowych, które w Polsce najczęściej stoją za bakteryjnym zatruciem pokarmowym. Łączy je droga zakażenia — pokarmowa, czyli „z rąk do ust” — i to, że po przechorowaniu część osób przez tygodnie wydala bakterie, nie mając żadnych objawów. To właśnie zjawisko nazywa się nosicielstwem i to jego dotyczy badanie wymagane od osób pracujących z żywnością.
Salmonella i Shigella — czym się różnią
Salmonella to duży rodzaj bakterii. Dla codziennej praktyki liczy się podział na dwie grupy. Serotypy odzwierzęce (najczęściej *Salmonella* Enteritidis i Typhimurium) wywołują salmonelozę, czyli ostre zapalenie żołądka i jelit — to o nich mowa przy zatruciach po jajkach czy drobiu. Osobno stoją *Salmonella* Typhi i Paratyphi, odpowiedzialne za dur brzuszny i dury rzekome: choroby ogólnoustrojowe, w Polsce rzadkie i zwykle przywożone z podróży.
Shigella wywołuje czerwonkę bakteryjną (szigelozę). Różnica praktyczna jest jedna, ale istotna: do zakażenia wystarczy bardzo mała liczba bakterii, więc Shigella przenosi się z człowieka na człowieka znacznie łatwiej niż Salmonella — w domu, w przedszkolu, w miejscu pracy.
Badanie do celów sanitarno-epidemiologicznych szuka obu tych grup naraz. W skierowaniach i cennikach opisywane jest zwykle jako „posiew kału w kierunku pałeczek Salmonella i Shigella”.
Objawy zakażenia salmonellą
Objawy pojawiają się zwykle po kilku–kilkudziesięciu godzinach od spożycia skażonego pokarmu i najczęściej obejmują:
- wodnistą biegunkę,
- gorączkę i dreszcze,
- kurczowe bóle brzucha,
- nudności i wymioty,
- ból głowy i osłabienie.
U osoby dorosłej bez chorób towarzyszących salmoneloza zwykle ustępuje samoistnie w ciągu kilku dni, a leczenie polega przede wszystkim na nawadnianiu. Antybiotyk nie jest w niepowikłanym przebiegu rutynowo zalecany — bywa, że wydłuża okres wydalania bakterii. Decyzję podejmuje lekarz, oceniając wiek, choroby współistniejące i przebieg.
Objawy zakażenia pałeczką Shigella
Czerwonka przebiega ostrzej i inaczej wygląda. Typowo pojawiają się:
- biegunka z domieszką śluzu, ropy albo krwi,
- wysoka gorączka,
- silne, kurczowe bóle brzucha,
- bolesne, nieefektywne parcie na stolec.
Krew w stolcu zawsze wymaga kontaktu z lekarzem — niezależnie od tego, czy podejrzewasz zakażenie pokarmowe, czy nie.
Nosicielstwo bez objawów — na czym to polega
Po przechorowaniu salmonelozy bakterie mogą utrzymywać się w przewodzie pokarmowym i być wydalane z kałem jeszcze przez kilka tygodni, mimo pełnego ustąpienia dolegliwości. Zdarza się też zakażenie od początku bezobjawowe — człowiek nie choruje, ale zaraża.
Dwie konsekwencje są ważne w codziennej pracy:
1. Dobre samopoczucie niczego nie dowodzi. Osoba wydalająca pałeczki czuje się zwykle zdrowa i nie ma powodu podejrzewać zakażenia. Dlatego badanie robi się „na wszelki wypadek”, a nie po objawach. 2. Wydalanie bywa nieregularne. Bakterie pojawiają się w kale okresowo, więc pojedynczy posiew łatwo wypada ujemnie u osoby, która nosicielem jest. Stąd wymóg trzech próbek pobranych w kolejnych dniach.
Długotrwałe nosicielstwo, ciągnące się miesiącami, jest typowe raczej dla *Salmonella* Typhi niż dla serotypów odzwierzęcych — a więc dla duru brzusznego, nie dla zwykłej salmonelozy.
Jak można się zarazić
Drogą pokarmową: przez żywność, wodę albo zanieczyszczone ręce i powierzchnie. Najczęstsze scenariusze to surowe lub niedogotowane jaja i potrawy z ich dodatkiem, niedosmażony drób i mięso, nabiał niepasteryzowany, a także żywność skażona wtórnie — czyli taka, która sama w sobie była bezpieczna, ale zetknęła się z surowym mięsem, deską albo nieumytą ręką.
Ta ostatnia droga jest powodem, dla którego badanie na nosicielstwo w ogóle istnieje. Osoba przygotowująca posiłki, która wydala pałeczki i nie umyła dokładnie rąk, może skazić żywność przeznaczoną dla dziesiątek ludzi — sama nie mając żadnych objawów.
Kiedy pilnie zgłosić się do lekarza
Skontaktuj się z lekarzem bez zwłoki, jeśli występuje którakolwiek z tych sytuacji:
- krew, śluz lub ropa w stolcu,
- wysoka gorączka utrzymująca się ponad dobę,
- objawy odwodnienia: suchość w ustach, znacznie mniejsza ilość moczu, zawroty głowy przy wstawaniu, u dziecka — brak łez i zapadnięte ciemiączko,
- uporczywe wymioty uniemożliwiające picie,
- biegunka trwająca dłużej niż tydzień,
- objawy u niemowlęcia, osoby starszej, kobiety w ciąży albo osoby z obniżoną odpornością,
- silny, narastający ból brzucha.
Zakażenia pałeczkami Salmonella i Shigella podlegają w Polsce zgłoszeniu do inspekcji sanitarnej. Zgłoszenia dokonują laboratorium i lekarz — pacjent nie musi załatwiać tego sam.
Jak wygląda badanie na nosicielstwo
To posiew: laboratorium hoduje bakterie z dostarczonego materiału, dlatego na wynik czeka się zwykle od czterech dni do dwóch tygodni. Standardem jest komplet trzech próbek pobranych w kolejnych dniach — do pojemników albo na wymazówki z podłożem transportowym, zależnie od wymagań placówki.
Zakresu tych badań nie określa dziś żaden przepis: rozporządzenie, które to robiło, straciło moc 2 stycznia 2012 r., a nowego nigdy nie wydano. Trzy próbki są więc wymogiem laboratoriów i stacji sanitarno-epidemiologicznych, nie literą prawa — co nie zmienia faktu, że to one wystawiają wynik.
Praktyczne szczegóły — ile materiału, jak przechować i czy wczorajsza próbka się nadaje — opisaliśmy osobno: Jak pobrać i oddać trzy próbki kału. Adresy, ceny i godziny przyjmowania materiału znajdziesz w katalogach dla Warszawy i Poznania.
Dodatni wynik a praca przy żywności
Dodatni posiew nie jest diagnozą postawioną automatycznie ani wyrokiem. Wynik ocenia lekarz — razem z wywiadem, objawami i sytuacją zawodową. To on rozstrzyga o zdolności do wykonywania pracy, przy której istnieje możliwość przeniesienia zakażenia, i zapisuje to rozstrzygnięcie w orzeczeniu do celów sanitarno-epidemiologicznych (art. 7 ust. 2 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi). W razie potwierdzonego zakażenia dalsze postępowanie może prowadzić także inspekcja sanitarna.
Jeśli wynik wyszedł dodatni, nie planuj powtórki na własną rękę — najpierw skonsultuj go z lekarzem. Terminy kolejnych badań i warunki powrotu do pracy zależą od tego, co dokładnie wyhodowano.
Jak zmniejszyć ryzyko
- Myj ręce wodą z mydłem po skorzystaniu z toalety, po kontakcie z surowym mięsem i przed przygotowywaniem posiłków; sam żel dezynfekujący tu nie wystarcza.
- Trzymaj surowe mięso i jaja oddzielnie od żywności gotowej do spożycia; używaj osobnych desek.
- Dogotowuj i dosmażaj mięso oraz jaja — pałeczki giną w temperaturze osiąganej podczas obróbki cieplnej.
- Nie przygotowuj jedzenia dla innych, dopóki masz biegunkę, i wróć do tego dopiero po ustąpieniu objawów.
- Przechowuj żywność w lodówce i nie zostawiaj potraw na kilka godzin w temperaturze pokojowej.
Osobno warto rozważyć szczepienia, które zmniejszają ryzyko innych zakażeń przenoszonych drogą pokarmową i są zalecane osobom pracującym z żywnością: WZW typu A oraz — przy wyjazdach w rejony o niskich standardach sanitarnych — dur brzuszny. Przeciw salmonelozie odzwierzęcej i czerwonce bakteryjnej szczepionki nie ma.